Temat: Habakuk Miasto
Pierwszy Singiel Z Nadchodzacej Plyty Habakuka - "Family Front"
"Osiemnastolecie Dzialalnosci Habakuk Swietuje Wydaniem Nowej Plyty.
Juz W Marcu Premiere Bedzie Mial Album "Family Front", Na Ktorym
Znajda Sie Nagrania Habakuk Z Goscinnym Udzialem Czolowki Polskich I
Zagranicznych Wokalistow. Na Plycie Znajda Sie Takie Znakomitosci Jak
Wspomniani Wyzej Don Carlos Oraz Mikey Dread. Nagrania Z Nimi To
Prawdopodobnie Najwazniejsze Nagrania W Historii Polskiego Reggae.
Goscinnie Zaspiewaja Tez: Muniek Staszczyk Z T.Love, Ras Luta Z
Eastwest Rockers, Junior Stress Z Lsm, Renata Przemyk, Mercedes Z
Legendarnego R.A.P. (Aktualnie Z Dim). Zaspiewa Tez Wschodzaca Gwiazda
Swiatowego Reggae - Angielska Wokalistka Ava Leigh. Gosci Bedzie
Wiecej, Ale Poki Co Nie Chcemy Ich Ujawniac. Plyta Zostanie Wydana
Przez Wroclawski Label Lou & Rocked Boys Bedacy Pod Skrzydlami Rockers
Publishing.
Album W Naturalny Sposob Laczyc Bedzie Scene Zywego Grania Reggae Ze
Scena Sound Systemowa. Jest Swego Rodzaju Powrotem Do Korzeni. Habakuk
Nigdy Nie Zapomina O Ludziach Ktorzy Z Nim Wspolpracowali I Dlatego
Szate Graficzna Do Plyty Przygotuje Tradycyjnie Grupa Szumlaska, Czyli
Artur Szumlas - Naczelny Kreator Wizji Habakuk, Autor Wielu Tekstow,
Zdjec, Obrazow, Plakatow, Wizualizacji."
Sklad Zespolu:
Wojtek Turbiarz - Gitara, Wokal
Wojtek Cyndecki - Gitara Basowa
Jaromir Puszek - Perkusja
Krzysiek Niedzwiecki - Gitara Solowa, Wokal
Marek Makles - Instrumenty Klawiszowe
Piotr "Jackson" Wolski - Instrumnety Perrkusyjne
Adam Celinski - Akustyk
Goscinnie:
Zygmunt "Muniek" Staszczyk - Wokal
01. Miasto (Orginal Version) [03:19]
02. The City 2007 [03:30]
03. Miasto (DJ Sorbee Remix) [04:35]
04. Down Town (DJ Radioaktywny Rockowy Niedzwiedz Remix) [03:32]
05. Miasto (DJ Adamus Remix) [04:07]
06. Speer City (Piotr Jackson Wolski Remix) [04:27]
07. Miasto (Instrumental) [03:29]
KUNIEC
Do admina i modów : Nie znalazlem takiego tematu uzywałem opcji szukaj
Przeglądaj wszystkie odpowiedzi z tego tematu
Temat: Jamajka
hehehe jak kolega nie byl na jamajce to polecam tam taka biala dupe potraktuja tak samo jakby byla gejem :-) a dla przykladu przeleca tak w szesciu :-) polecam down town w kingston:-)
Przeglądaj wszystkie odpowiedzi z tego tematu
Temat: Siwa na wycieczce
Dnia 13.11.02 01:16, gzyra uroczyście: W Dniu Niepodległości Siwa uległa i zabrawszy ze sobą dwóch adiutantów i małoletniego, wybrała się na wycieczkę poza granice, Żoliborza oczywiście.
W chłodne Święto Narodu, opuściłem Wolne Księstwo Żoliborz - najbardziej zdegenerowaną inteligenckością, reakcyjną część stolycy, by z autochtonką z dziada pradziada udać się na azjatycki brzeg Wisły. Opodal arcyponurego gmachu CZD zatrzymaliśmy się przed neo-rokokowo-post-modernistycznym blokiem pomalowanym w imperialną żółć cara Mikołaja. Mesonette'a gospodarzy była miłym kontrastem. Rzekłbym świątynia sztuki na ugorze nuworysznej architektury down-town'u.
Gospodarz wywiózł nas i siebie swym niepospolitej urody bolidem w dzicz okolicznych zaśmieconych niemiłosiernie lasów. Mimo chłodu Siwa pełzała w zachwycie po plenerze uwieczniając cyfrowym żądłem śliczne małe ceramiKi. Moje oko zboczone architekturą ubolewało, że są one tak drobne. Będąc ze 20 razy większe byłyby ozdobą wytwornych wnętrz wielkiego świata. Skromny stół pomarańczowej jadalni przywitał nas przystawką - pyszną sałatką i słonymi krakersami własnego wypieku - mniam mniam. Daniem głównym była znakomita zupa w której ciemna zieleń soczewicy uwydatniała inne odcienie zielenin. Jej rozgrzewająca delikatna ostrość rozcieplała zmarzłe trzewia. Tylko Siwa wmuszała przez grzeczność ostatnie łyki, nienawykła do pikanterii potraw, za to pełna pikanterii werbalnej. Wege-dzieci, którym za życia nawet zapach padliny był oszczędzony, okazały się wyjątkowo żywe i przebojowe, a nawet wojownicze. Na szczęście dwukondygnacyjnojność mezonety oddzieliła infanterię od filozoficznej dysputy światopoglądowej dwojga głęboko-rodowitych Warszawian, których słuchała z zapartym dchem prowincja radomsko-świętokrzysko-śląska. Gospodarz gorliwie antyreligijoznyj, w którego postawie i godności dał się wyczuć postępowy korzeń, nie dał się sprowokować nowotestamentowej luzaczce, dla której religia katolska jest czysto pragmatycznym spadkiem, po przodkach - demokratach dmowskich. Miło było się zasiedzieć w tak uroczystym dniu, w jakże polskim z ducha i historii towarzystwie w atmosferze przedwojennej Warszawy, sztuki i tolerancji. Dzieci się o dziwo też nie pozabijały. Siwa odjechała na europejski brzeg ściskając ukochaną miseczkę, którą z dumą pokazuje teraz zachwyconym koleżankom, żałując że przez dobre wychowanie nie wzięła dwóch.
Przeglądaj wszystkie odpowiedzi z tego tematu
Temat: Siwa na wycieczce
W pudełku z napisem [AlekS <aloiz@bez_tego.interia.pl] znalazłem: Rzekłbym świątynia sztuki na ugorze nuworysznej architektury down-town'u.
czyli: sracza nie umyli? ;-)
Przeglądaj wszystkie odpowiedzi z tego tematu
Temat: muzyka kolejowa - srednio powazne
Nie wiem czy bylo, ale ... W zasadzie mysl powyzsza przyszla mi do glowy podczas przejazdu naleczowska KD. Podczas przejazdu w wagonach jest zapuszczana muzyka celem umilenia jazdy pasazerom. Poniewaz muzyka ta to mieszanka tak zwanych przebojow nijak sie nie majaca do kolei postanowilem przeszukac moje archiwum celem znalezienia jakiejs muzyki zwizanej mniej lub bardziej z koleja. Oto rezultaty: 1. "Hymn kolejarzy waskotorowych" - Skaldowie - tekst Wojciech Mlynarski 2. "Wsiasc do pociagu byle jakiego" - Maryla Rodowicz - tekst Agnieszka Osiecka 3. "Ballada wagonowa" - Maryla Rodowicz - tekst Agnieszka Osiecka 4. "Bynajmniej" - Wojciech Mlynarski - tekst Wojciech Mlynarski (akcja piosenki dzieje sie w pociagu dalekobieznym) 5. "Wieczor na dworcu w Kansas City" - Skaldowie - tekst Agnieszka Osiecka 6. "The 3.10 to Yuma" - Frankie Laine 7. "The 3.10 to Yuma" - muzyka z filmu - kompozytor George Duning 8. "Chatanooga Choo Choo" - kompozytor blizej mi nie znany, co drugi jazzman i kazda orkiestra sie nad nim pastwila, najbardziej znane wykonanie to orkiestra Glenna Millera 9. "Down town Train" - kompozytor i wykonawca Tom Waits, ale rowniez Rod Steward i paru innych 10. "Crazy Train" - kompozytor Bob Daisley - wykonawcow cala masa na przyklad Ozzy Osbourne, Pat Boone 11. "Honky Tonky Train blues" - Emerson Lake and Palmer 12. "Peace Train" - Cat Stevens 13, "Runaway Train" - Smokie 14. "Eastbound Train" - Dire Straits 15. "Graveyard Train" - Creedence Clearwater Revival 16. "Night Train" - Guns n' Roses 17. "Night train" - James Brown 18. "Train fare blues" - Muddy Waters 19. "Back up train" - Al Green 20. "Big Train from Memphis" - John Fogerty Moze ktos z grupowiczow ma jakies inne propozyjcje ??? Ksiezyc nad gieesem w poprzedniej wersji znany jako inzynier Uprzejmie przepraszam za opó niony termin korespondencji ale jako ojciec trójki małych terrorystów nie mam czasu.
Przeglądaj wszystkie odpowiedzi z tego tematu
Temat: muzyka kolejowa - srednio powazne
On Mon, 3 Nov 2003 13:37:55 +0100, ksiezyc nad gieesem wrote: Nie wiem czy bylo, ale ...
W zasadzie mysl powyzsza przyszla mi do glowy podczas przejazdu naleczowska KD. Podczas przejazdu w wagonach jest zapuszczana muzyka celem umilenia jazdy pasazerom. Poniewaz muzyka ta to mieszanka tak zwanych przebojow nijak sie nie majaca do kolei postanowilem przeszukac moje archiwum celem znalezienia jakiejs muzyki zwizanej mniej lub bardziej z koleja. Oto rezultaty: 1. "Hymn kolejarzy waskotorowych" - Skaldowie - tekst Wojciech Mlynarski 2. "Wsiasc do pociagu byle jakiego" - Maryla Rodowicz - tekst Agnieszka Osiecka 3. "Ballada wagonowa" - Maryla Rodowicz - tekst Agnieszka Osiecka 4. "Bynajmniej" - Wojciech Mlynarski - tekst Wojciech Mlynarski (akcja piosenki dzieje sie w pociagu dalekobieznym) 5. "Wieczor na dworcu w Kansas City" - Skaldowie - tekst Agnieszka Osiecka 6. "The 3.10 to Yuma" - Frankie Laine 7. "The 3.10 to Yuma" - muzyka z filmu - kompozytor George Duning 8. "Chatanooga Choo Choo" - kompozytor blizej mi nie znany, co drugi jazzman i kazda orkiestra sie nad nim pastwila, najbardziej znane wykonanie to orkiestra Glenna Millera 9. "Down town Train" - kompozytor i wykonawca Tom Waits, ale rowniez Rod Steward i paru innych 10. "Crazy Train" - kompozytor Bob Daisley - wykonawcow cala masa na przyklad Ozzy Osbourne, Pat Boone 11. "Honky Tonky Train blues" - Emerson Lake and Palmer 12. "Peace Train" - Cat Stevens 13, "Runaway Train" - Smokie 14. "Eastbound Train" - Dire Straits 15. "Graveyard Train" - Creedence Clearwater Revival 16. "Night Train" - Guns n' Roses 17. "Night train" - James Brown 18. "Train fare blues" - Muddy Waters 19. "Back up train" - Al Green 20. "Big Train from Memphis" - John Fogerty
Na liniach typu Wrocław - Poznań "Wars wita", a na takich jak Jelenia Góra - Lwówek Śląski "Klechda o dobrym pociągu" Obie Wałów Jagiellońskich
Przeglądaj wszystkie odpowiedzi z tego tematu
Temat: skąd mozna sciagnac dobry translator ang-pol
down land, proste i logiczne.
a to juz prawie down town, czyli centrum ;)
Przeglądaj wszystkie odpowiedzi z tego tematu
Temat: Warszawiacy
From: Piotr Szmitkowski <jac@astercity.net
Poza tym Warszawa (warszawiacy), nie jest jeszcze gotowa chyba by pelnic role stolicy europejskiej. Niedawno calkiem bedac o 21 w centrum mialem solidny problem by znalezc otwarty skle spozywczy.
Down Town (czytaj Centrum) nie sluzy do robieniu zakupow spozywczych. Ciekawe, w jakim innym miescie europejskim robiles zakupy spozywcze w nocy w Centrum, (i nie bierz pod uwage stacji benzynowych).
Kaja wrote: | "Marcin Ziółkowski" napisał(a): | No juz pomijam fakt, ze miasto jest brudne, | zakorkowane(staly watek ;)) z beznadziejna komunikacja miejska. | Brudne jest, ponieważ za dużo brudasów się napchało do tego miasta. Ehh. Czy ja wiem? Popatrz na tereny najbardziej autochtoniczne, takie jak Targowek. Poza tym Warszawa (warszawiacy), nie jest jeszcze gotowa chyba by pelnic role stolicy europejskiej. Niedawno calkiem bedac o 21 w centrum mialem solidny problem by znalezc otwarty skle spozywczy. Podobnie mozna ponarzekac na komunikacje miejska Bywalem czestym gosciem we Wroclawiu nie mialem problemu z poruszaniem sie w nocy po miescie (a byly to czasy WIEEELKICH rozkopek), nocne tramwaje kursowaly czesto, regularnie i szybciutko. Autobus nocny ktory kursuje 2 razy na godzine to lekka przesada, moim skromnym zdaniem (aczkolwiek sa linie takie jak 117 ktore potrafia miec za dnia 4 kursy w ciagu godziny) Warszawiacy w duzej mierze nie przykladaja uwagi do tego jak wyglada ich miasto i czy jest ono czyste czy brudne. Tak jak wskazywal Marcin, panuje u nas chaos architektoniczny. Powstaje masa budynkow ktore w zaden sposob nie znajduja swojego miejsca w otaczajacej je rzeczywistosci. No wystarczy marudzenia. Trzeba powiedziec, ze dziewczyn troche u nas ladnych jest i przynajmniej jesli o to chodzi nie mamy sie czego wstydzic. j.
Przeglądaj wszystkie odpowiedzi z tego tematu
Temat: W USA rośnie psychoza terroru
Tak wiekszosc tych postow jest z USA.Pamietacie Y2K bylo tak samo.Wiwlka afere
nakrecala glownie prasa.Ludzie zyja dalej po staremu.No moze w down town jest
troche wiecej policji.
Waldek z Milwaukee
Przeglądaj wszystkie odpowiedzi z tego tematu
Temat: Rokia - członek rządu sfałszował druk sejmowy
Oj, czyżby się nudno zrobiło w temacie HOW DOWN TOWN czy coś takiego?
Przeglądaj wszystkie odpowiedzi z tego tematu
Temat: "To chory pomysł". Warszawiacy zbierają podpisy...
jak zwykle komuś nie pasuje... a gdzie można się wpisać, aby poprzeeć wycinkę tych drzew. Z centrum
Warszawy czas wreszcie coś zrobić, coś co przypomina nowoczesne down
town, a nie skanseno-slums. A parków, prawdziwych, w Wawie nie
brakuje.
Przeglądaj wszystkie odpowiedzi z tego tematu
Temat: 9/11. Trzy lata.
Moj krakowsko-nowojorski maz 10 przylecial do NY. 11 rano byl umowiony na Down
Town. Zaspal...
Tak. To trzy lata darowanego zycia...
Przeglądaj wszystkie odpowiedzi z tego tematu
Temat: Nie warto jechać do Irlandii
nie wiem jakim cudem sie nic nie dorobiłas. byłąm tam pol roku, jadąłm chleb za
4$ nie zalowlam sobie na owoce, slodycze, nie chozidlam naimprezy bo z polakami
na imprezy to nei warto
mieszkałam blisko Down Town, w jednej z najlepszych dzielnic w miesice,
wynajmowalm pokoj, mialam yard, kuchnei i salon, łazienke do dyspozycji,
kliamtyzacje i ogrzewanie. pracowaąłm jako houseekeping w Hiltonie - miałam
free lunch, ale rpaca była na akord ( z góry narzucony) utrzymwyalm meza zanim
zdobyl prace i oglenie byloby super, gdyby nei brak obywatlestwa, zbyt daleko
od rodizna - tęsknota ogromna
gdyby kto smi dal green card- pewnei bym wyleciala
jak ktos chce byc bialym murzynem, to wszedzie bedzie, niezaleznie od tego czy
jest w USA, Irlandii czy Anglii czy Niemczech etc.
Podstawowa zasada- na obczyźnie nie warto trzymać z Polakami!!!
ps. wróćiłam, nie żałuję- bardzije mi odpowaidają wartości rodizna, czas dla
siebie niż praca 24h na dobę, ale są różni ludzie i mają inny system wartosci
poleciałąm, zarobiąłm tyle ile chciałam, mogłabym więcje zaoszczędzic ale
wolałam wydać sobie na przyjemności, na normalne jedzenie( nei jajka za 99
centó tylko za 4 dolce)etc.
mój mąż stwerdził, żę nawet go tam 100 razy lepeij traktowali i szanwali niż w
polsce więc.. on wolałby tam być
ale jesteśmy tutaj i nie jest najgorzej, zawsze trzeba dążyć do ego żęby ybło
lepije
a i jeszcze jedno: kto nei zna jężyka niech nei robi sobie nadziei na wielke
pieniądze, no chyba ze jest geniuszemi nauczy sie władać angielski mws topniu
komuniaktywny ale nei na zasadzei " good morning", how are you etc.
moja kuzynka wróciłą z irlandi wielce zaweidizona, żenei zarobili koksów-
zreszta nie pracował bo nikt nei chciał ją zatrdunić skoro języka nie znała,
jak jej tłuamcyzłam, zena zachodize trzeba zapier... i naprawde jest ciężo
pomimo fajenj kasy- nie wierzyła
teraz skrusozna wróćiła i szuak pracy w Polsce
różnie bywa
pozdrawiam wszystkich wyjeżdzajacych, wracajacych i planujących wyjechać i
będących zagranicą
Przeglądaj wszystkie odpowiedzi z tego tematu
Temat: Słowiańska paranoja...
borebitsa napisała:
> wolna_galicja napisał:
>
> > borebitsa napisała:
> >
> > > A tam gadanie jakie centrum downTown albo upTawn, raczej down town, b
> o
> > krakusy
> > > jezdza bardziej do Chi niz do NY. Ale czy z podwojnym obywatelstwem b
> edzie
> > OK?
> > >
> > > A jak ktos ma kolorowa zone. Nie tak calkim czarna, nawet optycznie m
> oze b
> > yc,
> > > moze Masajka to co? Bedzie te wolna w wolnej Galicji? Jej pradziadek
> ma
> > papiery
> > >
> > > ze jest wolny al mu sie zgubily .
> > >
> > > No i tak tu sie nic nie dzieje wice moze pokazesz jakim bylbys murgra
> baia.
> > o
> > > kurcze a jeszcze o ustruj nie pytalem?
> > >
> > > A co sadzisz zebys byl zwyklym obywatelem i kazdy mialkomputer wybrcz
> y. (A
> > le
> > > nie do gazety wyborczej) mam nadziej ze oni tego nie czytaja ale !(C)
> 2003
> > TB!
> >
> > Przyznam się, że sens powyższej wypowiedzi pozostaje dla mnie ukryty, dlat
> ego
> > zakładam, że została ona sformułowana w języku neostaropolskosłowiańskim.
> > Proszę o tłumaczenie na ogólną ujednolicona polszczyznę w wydaniu
> > warszawskotelewizyjnym.
>
> To / raczej moje zarty.
>
> Ale rzeczywiscie moze by mozna sie bylo pokusiec o pare oddzielnych watkow
> isanych jezykami z roznych okresow rozwaju naszego jezyka. Moze by zaprosic
> innych Slowian do prob odtworzenia wsplnego jezyka.
> Tak zeby sie mozna bylo kiedys dogadac jednym jezykiem od Pirenejow do
> Kamczatki ?
>
Sława!
Tu chyba kandydatem nr1 jest starocerkiewnosłowiański..?
Pozdrawiam!
Ignorant
+++
Przeglądaj wszystkie odpowiedzi z tego tematu
Temat: P O L S K A parada w DOWNTOWN
Down Town =China Town? proszam o wyjasniynie
Przeglądaj wszystkie odpowiedzi z tego tematu
Temat: P O L S K A parada w DOWNTOWN
eppel napisał:
> Down Town =China Town? proszam o wyjasniynie
To zbyt trudne zebys mogl to pojac .
To nie kilkof i lopata ..... :-)
Przeglądaj wszystkie odpowiedzi z tego tematu
Temat: Karaluchy
Nie widziałaś naszego garażu. Jest dla karalucha jak Nowy York - totalna
graciarnia + kanał samochodowy jako down town. :( Łomatko...
Przeglądaj wszystkie odpowiedzi z tego tematu
Temat: Czy trójmiasto lezy nad morzem???
belissarius napisał:
> 2/ Mieszkam w Chicago, o ktorym nie mozna ze jest
> odwrocone od swego Jeziora, a to z dwoch przyczyn -
> biznes turystyczny, ktory potrafil znalezc pieniadz w
> wodzie oraz handel (Chicago jest ostatnim i najwiekszym
> portem na Szlaku Wielkich Jezior) - czy wiecie, ze
> jeszcze 15 lat temu zawijaly tu statki PLO i PZM?
> Niestety juz nie zawijaja...
wiesz, każdy mój pobyt w Stanach (zatrzymuje sie w park ridge i addison, do
chicago jezdze takoz) był dla mnie dziwnym doswiadczeniem – niezaleznie od
tego, co i jak milo się dzialo – zawsze bylam tam jak przez folie
przezroczysta, jak przez szybe. Bylam-nie-bylam. Ale. Był taki dzien, kiedy
pojechalam do Down Town do The Art Institute of Chicago. Bylo zimno jak licho,
padal snieg z deszczem, wiec nijak nastrojowa pogoda. Szukanie parkingu przez
dlugi czas, wreszcie udalo się - kawalek drogi od muzeum. Bardzo chcialam tam
dotrzec, bardzo chcialam zobaczyc.
Wielkie to, calego dnia za malo, zeby wszystko obejsc. Ale warto. Cholera, jak
warto! To byl moj najpiekniejszy dzien tam. Najbardziej jakosciowy. Taki, ze
czulam, ze zyje... Bajka. Jest m.in. sala miniatur. Malzenstwo Thorn (nie zyja
juz ci ludzie) dawno temu zaczelo sie grzebac w starych wnetrzach. I wpadli na
pomysl konstruowania malych dzielek, w miniaturowej formie wnetrz. Jest i
fragment glownej nawy (z zarysem bocznych) wielkiej katedry, sa wnetrza sprzed
wiekow: francuskie, angielskie, holenderskie, z konca XIX w. i wieku XX
amerykanskie z roznych stanow. Nawet widok za oknem zrobili. Bajeczne to! Jakie
bajeczne. W przykleku to nalezy ogladac - taki ogrom pracy, wiedzy, totalna
szczegolomania. I oczywiście sponsorami Zydzi... I dalej sale z malarstwem z
wysokiej polki. Uczta! Jak dobrze mi ta wycieczka zrobila, jak dobrze! Taka się
sama w sobie czulam. Taka swoja bylam. Taka na miejscu wlasciwym. I bez szyby.
A na samym dole sale z roznymi przyborami, gdzie dzieci mozna zostawic pod
opieka fachowcow, ktorzy zajecia edukacyjne z malarstwa, rzezby i czego tam
jeszcze prowadza. Zachwycajace. I tego dnia zrozumialam, ze tej folii czy szyby
chyba juz nigdy sie nie pozbede. A powinnam. Ze nawet wloczega brzegiem jeziora
nie daje mi tego, co czuje tutaj, bez staran szczegolnych, ot tak i juz.
Pstryk, i swiatlo.
Oj, smetek wylazl ze mnie. Ale to chyba troche na dowod, ze jakos korzennie
jestesmy zwiazani z miejscami...
ewka_ze_smetkiem
P.S. A za "poezje" - dziekuje.
Przeglądaj wszystkie odpowiedzi z tego tematu
Temat: Dla tych co sie z czegos ciesza :-) !!!
Juz sie poprawiam hihi...;-) Ja sobie nastrzelalem dzisiaj okolo 70 fotek ,dreptajac po Down Town Chicago i
wiecie co ....jak to milo czasem nie pracowac ,ale tylko czasem,mogac sie nie
martwic co bedzie za godzine czy dwie .
Pozdrowka @ll.
Niebuczacy_juz_Macko.
Przeglądaj wszystkie odpowiedzi z tego tematu
Temat: staaaaaara piosenka....... :)))))
Petula Clark - Down Town
www.youtube.com/watch?v=vFlznzJedis
Przeglądaj wszystkie odpowiedzi z tego tematu
Temat: Sharm za 99 PLN
A teraz dokładny adres- Hotel Sultan na Down Town kolo dworca- klientka, która
mieszka jest zadowolona i poleca, bo to tylko 8F
Przeglądaj wszystkie odpowiedzi z tego tematu
Temat: LIBAN
Bejruckie down town www.downtownbeirut.com/
Przeglądaj wszystkie odpowiedzi z tego tematu
Temat: Polish Foreinger to foreign Foreigners elsewhere!
Oh I do like you lot using so many Americanisms:
Downtown - (city centre) very provincial - originally "I'm going down town"
skid row - no British alternative
rubbing alcohol - I only learnt this one a week ago.
Przeglądaj wszystkie odpowiedzi z tego tematu
Temat: na co mam sie przygotowac?
???
ja wiem, ze mieszkasz, po zachodniej stronie, wiec moze jest
inaczej, chociaz nie powinno, bo podobno jest tam jeszcze ladniej
niz w otario.
<Kanadyjskie miasto wyglada jak niemiecka okolica podmiejska.
Czyli domki jednorodzinne.
Gdziekolwiek chcesz sie dostac musisz jechac samochodem.>
zwykle poruszam sie TTC, bo prawka brak - docieram wszedzie, sredni
czas oczekiwania na autobus to jakies 10 min. (bywa ze wcale nie
czaekam, bywa 2o min, w weekend autobusy kursuja rzadziej)
maz do pracy w down town dojezdza w 20 min kolejka - duzo szybciej
niz samochodem, ktorym musi przedzierac sie przez miasto przez jakas
przynajmniej 40 min.
<Bezposrednio z domu na spacer sie raczej nie wychodzi bo nie ma
gdzie i glupio wyglada przed sasiadami.>
mieszkam na obrzezach miasta gdzie jest pelno parkow i calkiem sporo
w nich ludzi. ale nawet gdy mieszkalam w centrum, chodzilam na
spacery z corka, tam tez sa co prawda mniejsze, ale jednak parki.
<Wiekszosc czasu spedza sie z rodzina w domu.>
w dzien zwykly owszem, ale nie w weekendy.
<Zycie rodzinne podobne jak u wiekszosci bialych.>
super zdanie zamozny
<Raczej monogamia bo kobiety w Kanadzie lubia konkretne inwestycje.>
no nawet nie wiem jak skomentowac ))))))))
<Znajomi rozrzuceni po miescie albo ich nie ma, rzadko komu sie chce
w weekendy spotykac. Glownie spedzanie czasu wylacznie z najblizsza
rodzina na ogladanu tv.>
no tu moge jedynie podlaczyc sie pod to co napisala wiedzma..
Przeglądaj wszystkie odpowiedzi z tego tematu
Temat: Wynajecie mieszkania w Toronto
wczesniej mieszkalismy w down town w poblizu uniwersytetu, i tez bylo calkiem
bezpiecznie, wieczorami bez obawy biegalam i nigdy nikt mnie nie zaczepil.
Przeglądaj wszystkie odpowiedzi z tego tematu
Temat: Czym sie zajmujemy zawodowo...
Słuchajcie,ja zaś jeżdziłam po domkach na sprzątanie prawie 3 lata, a mąż
kontraktorka.
Teraz jesteśmy w Polsce.
Czasami tęsknię za Jackowem ,Down Town,J.Michigen,Planetarium.....
Przeglądaj wszystkie odpowiedzi z tego tematu
Temat: Imprezy
Takie łączenie jest super.Z paczką chlapnęło się co nieco,pogadało i na miasto.
Chodziliśmy do Jedynki ,Cafe Lura ,Czterdziestki i do Down Town .
Ale było fajnie!
Przeglądaj wszystkie odpowiedzi z tego tematu
Temat: Ale się stęskniłam....
Połazić po Chicago i Down Town.
Przeglądaj wszystkie odpowiedzi z tego tematu
Temat: burza?
tu moge wam powiedziec ,ze burza byla cudna ;mialem okazje przejezdzac kolo
down town ok 11:00 a pozniej ok 2:30 i bylo na co popatrzec!tylko deszcz troche
przeslanial :}
Przeglądaj wszystkie odpowiedzi z tego tematu
Temat: Sweet Home Chicago
a i na down town jest z tamtad fajny widok
Przeglądaj wszystkie odpowiedzi z tego tematu
Temat: Olimpiada 2016.
dzis w down town bylo przy Daley plaza spotkanko ze wszystkimi szychami miasta
i stanu ,a decyzja kto dostanie olimpiade w 2016 zapadnie w............2009 ico
teraz ?zaczynac budowac hotel czy czekac?
Przeglądaj wszystkie odpowiedzi z tego tematu
Temat: powietrze
> heh? a ta informacja pochodzi z ..... ???
a z america lung association.
> IMO w warszawie ( swzczegolnie w centrum ) powietrze jest bardziej poluted niz
> NYC, te piekielnie
> smierdzace diesle, autobusy i ciezarowki buchajace dymem, w rzymie tez smrod, t
> o samo w paryzu.
tam penwie maja inne normy i inne particle zatruwajace. nie wiadomo, ktore sa
lepsze. niemniej nawet w takiej warszawie nie odnotowuje sie tak szybko roznacej
liczby wypadkow wszelakich alergii i astmy.
w europejskich miastach coraz czesciej czuje sie na ulicach zapach frytury
buchajcej z autobusow linii miejskich. u nas co najwyzej hybrydy, jendak
buchajace nadal tym czym buchaly do tej pory.
> jako contra do Twojej jakze pesymistycznej wypowiedzi- ale mieszkamy w
najpiekniejszym miescie nowej ery.
a kiedy skonczyla sie stara?
niemniej na pewno jest lepiej byc mlodym pieknym i bogatym niz starym, chorym i
smierdzacym.
na pewno bedzie takie jak bloomberg te 3 miliony drzew posadzi i obiekty
sportowe wybudyje lub odrestauruje jak to ostatnio obieduje, a londyn czy
szanghaj nam w miedzyczasie wall street nie zabiora, a po ulicach beda jeszcze
chodzic jacys normali ludzie, a nie tylko gleboko wierzacy w dolara.
( patrz widok z mego okna homepage.mac.com/aniutek/In_memory_of_WTC/
> PhotoAlbum22.html, widok z BQE na wysokosci Kosciuszko Bridge, panorama east ri
> ver)
a ze zdjeciami z 911 to ty mnie nie prowokuj, bo wlasnie koncze cyfrowac
materialy archiwalne nowojorskiej strazy pozarnej, policji i FEMA z tego dnia (i
czesc dokumentacji video z pozniejszej akcji ratowniczej) lacznie z
niepublikowanymi materialami ABC, NBC, NY1 jak rowniez niepociety jeszcze
material do filmu braci naudet.
co do widoku z okna to zamienilem niedawno monumentalna panorame mid+down town
manhattan od wschodniej strony na verezano bridge. moja mama zawsze mi
powtarzala, ze skoncze pod mostem. <rs>
Przeglądaj wszystkie odpowiedzi z tego tematu
Temat: podroze po USA
LA LA Hej! LA! 1) Jak sie jest nielegalnie to trzeba uwazac na lotny checkpoint przy wyjezdzie
z LA na poludnie. Checkpoint jest z reguly usytuowany na duzej stacji wag
ciezarowek w kierunku OD San Diego DO Los Angeles. (W odwrotna strone nie
kontroluja.)
Ta stacja wag jest pomiedzy San Clemente a Oceanside na FWY numer 5.
Jak jest postawiony checkpoint to jest okolo setki urzedasow, policja i sluzby
imigracyjne, kilka autobusow z kratami oraz korek na 10 mil. Wtedy zatrzymywany
jest caly ruch na freewayu i kontroluja wszystkie pojazdy. Aresztuja oczywiscie
wszystich podejrzanych i ludzi bez papierow. Nie wiem jak to sie ma do przepisu
o 50 milach od granicy. Chyba nijak.
2) W LA jest masa slicznych miejsc. Polecam Mulholland Drive wieczorem. Getty
Center. Palos Verdes. Venice i kanaly. Griffith Park. Opere w Down Town.
Beverly Hills. W Orange County przejechac wzdluz wybrzeza. Itp.
Uwazam, ze trzeba pojechac w gory, zobaczyc doline smierci (Death Valley) -
teraz jest wyjatkowa okazja, bo od wielu lat NIGDY nie bylo tam zielono, a
teraz zakwitla po deszczach. Powinno sie pojechac do Sekwoja parku.
Mozna tez skoczyc do SF bo niedaleko a warto. Sa gorace zrodla na pustyni.
Mozna sie popluskac w goracej wodzie pod palmami! Bajka. Yosemite tez juz
powoli bedzie dostepne. Grand Canyon jest wyjatkowo atrakcyjny, ale to juz nie
w tym stanie. Wycieczka na minimum 3 dni ale warto.
Widok jest taki, ze oczy w slup i gacie spadaja.
Benzyna jest obecnie po $2.60 i wez kase na drobne wydatki.
Nocleg w najtanszym hotelu to obecnie $45 na dwie osoby.
Acha, rany zapomnialbym o najwazniejszym!
Huntington Library! This is a must see!
Koniecznie - Najpiekniejsze miejsce w LA. Tam jest ogrod botaniczny i takie
rosliny, ze sie mozna z wrazenia poplakac. Aparat trzeba miec do tego dobry.
I caly dzien na lazenie po tym ogrodzie. Bajka. Super.
Przeglądaj wszystkie odpowiedzi z tego tematu
Temat: Nasze plany na Sylwestrowa noc...
my nie mamy zadnych planow. Mielismy isc na zabawe ale niestety odwolana z
powodu zbyt wysokich kosztow. A ja tak mialam ochote isc potanczyc:( Pojedziemy
do Chicago ,moze sie gdzies wkrecimy a jak nie to do Down Town na fajerwerki.
Przeglądaj wszystkie odpowiedzi z tego tematu
Temat: witajcie!
bardzo dobra lokalizacja, jedna i druga. Na Toruńskiej mozna dostać w p..., a
na Kurzej tez, a z Motlawy wyłowiono od 1970r. ok.40 topielców. Down Town, jak
to mówią, albo Kocurki tam Idź środkiem ulicy, bo mozesz byc wciągniety do
klatki schodowej...
Przeglądaj wszystkie odpowiedzi z tego tematu
Temat: Szybka kolej połączy Tychy, Katowice i Sosnowiec
czy to oznacza, że w Tychach, obok City Point, powstanie tyski Down Town?
Przeglądaj wszystkie odpowiedzi z tego tematu
Temat: skojarzenia
Down Town
Przeglądaj wszystkie odpowiedzi z tego tematu
Temat: ale wam zazdroszcze że mieszkacie we wrocławiu...
absolutnie nie zgadzam sie sie opiną o Warszawie. Chce byc obiektywny i napisze
to co widze. Korki są, to prawda, cały tranzyt ze wschodu na zachód jedzie
przez Warszawe i wystarczy jeden wypadek, aby sparalizowac duza część Warszawy.
Dotyczy to w szczególności zachodniej części, czyli Al. Krakowskiej,
Łopuszańskiej, Al. Jerozolimskich i Prymasa Tysiąclecia. Sytuację obecną
warszawiacy zawdzięczają sobie, ponieważ wybrali Kaczora na prezydenta swojego
miasta, a jednym z jego hasel wyborczych było: "zablokowanie planów i
realizacji budowy autostrady przez i w pobliżu Ursynowa". Bez autostrady nie
bedzie poprawy sytuacji, bo TIR'y muszą gdzieś przejechać.
Co do centrum, to prawda, że straganiki i sznurówki i hale Marc Pol'u, ale cała
zachodnia część centrum, wzdłuż Jana Pawła to nowe wieżowce, biurowce i hotele.
Ciągle powstają nowe i będą budowane nowe drapacze, choć obecny architekt
miasta nie jest zwolennikiem drapaczy, ciągle rosną nowe. Straganiki można
zlikwidiwać z dnia na dzień, a faktem jest że centrum rośnie i to coraz wyżej.
Rondo 1 przy rondzie ONZ rosnie z dnia na dzień, ma juz chyba z 45 pięter. Wiem
o nowej inwestycji centrum, 40 pietrowy wiezowiec mieszkalny, apartamentowiec.
Powiem tak, Wawa może sie nie podobać, ale nie mozna powiedzieć ze nie ma
inwestycji. Kto byl w Wawie 20 lat temu, teraz może wielu miejsc nie poznać.
Oczywiście jest tez wiele shit'u, jak wszedzie, ale ja sobie życze, aby w moim
ukochanym wrocku Centrum Południowe, ktorego budowa nie może ruszyć od wielu
lat choc troche wygladało jak Down Town w wawce. Fajnie widzieć jak turyści z
podziwem zadzieraja głowy do góry.
Przeglądaj wszystkie odpowiedzi z tego tematu
Temat: Sadaz o rzezbie publicznej. ;-)
Kasiu droga! Ten temat chyba prosto z Parku Centralnego! Do bolu zebow
kiczowate rzezby Alicji w Krainie Czarow i bodaj Andersena, po ktorych dzieci
laza az do wyslizgania bardziej dostepnych plaszczyzn! To rzecz niezapomniana i
wzbudzajaca usmiech! Na Down Town pomnik "Nieznanego Urzednika". Zmeczony
chlopina siedzi na lawce pochylajac sie nad otwarta teczka. Rzezba z lat bodaj
siedemdziesiatych, wiec w srodku same archaiczne przedmioty: wielki kalkulator,
zszywacz! do papieru itp. Przy Wall Sreet byk - symbol gieldy (z wszystkimi
szczegulami anatomicznymi precyzyjnie odwzorowanymi)szykujacy sie do
frontalnego ataku. Zabawne,pogodne formy (nie wielkie dziela!)czyniace miasto
bardziej zhumanizowanym, przyjaznym dla ludzi.
I taki na przyklad Kijow... Goruje nad miastem (wzgorze!) Matka
Ojczyzna...Przerazajaca wielometrowa, metalicznie niezlomna mutantka z mieczem
w reku. Matka jak z sennego koszmaru - dostac od takiej bure - nie do przezycia!
Nasze krakowskie pomniki? Lubilam "mame sowe z dziecieciem" na Plantach u
wylotu na Wawel, ale dzieciecie ukradl ostatnio jakis dzialkowiec-esteta i
samotna sowia mama jakos posmutniala...Ktorego nie lubie najbardziej? Slon
niezgrabnie - jak to slon - udajacy marszalka Koniewa odszedl do jakiegos
spizowego zoo...Piotr - niczemu nie winien - Skarga na placu Marii
Magdaleny...Kiedykolwiek tamtendy przechodze po prostu sciska mnie w dolku z
zalu, i cisnienie mi skacze z powodu bezradnosci...
Reasumujac rzezba miejska - niby nic - bardzo wiele mowi o spoleczenstwie,
ktore codziennie dookola niej biega zajete codziennoscia w ktorej na rzezby i
ich kontemplacje miejsca coraz mniej...
Przeglądaj wszystkie odpowiedzi z tego tematu
Temat: Kraków miastem "snobistycznym"?
Przecież i Kłaj ma swój Bronx, ale jest tam i Down Town....
...;-)))trudny
Przeglądaj wszystkie odpowiedzi z tego tematu
Temat: ministerstwo na szpitalnej
MINISTERSTWO imprezy w listopadzie
4,11Shiva-WTORKI
5,11 ŚRODA
Alvarez (beatagents / Germany) środyvocal-, funky-, latin-, tribal-,
progressive house
played in:Zone, Function, Orange (South-Africa)
W., Lux (Portugal)Inside-Club, Pur, Zoom, Far-Out, Exit,
Parabel-Club, Madness, Ramazzotti-Bar,
Unity 2003, Down Town, Karma, Buddha Club (Germany)
6,11 CZWARTEK
MK FEVER &CLANG
7,11 PIĄTEK
BLEZZ, JOLLY ROGER
08.11.2003 sobota
"Mental Distortion"
Uppercut - Berlin
Dj M-Trick
Dj Switch
Mc Mace
dj N.ONE
linki: www.mc-mace.de
www.uppercut-berlin.de
11,11 WTOREK SHIVA
12.11 ŚRODA ALVAREZ
13, 11. CZWARTEK
OZZ, BIOMODEM
breakbeat&progressiv house
14.11.2003 piatek
"In a Hot & Sexy Jamaican Style" - selekcje energetycznych riddimow dance hall
i ragga.
Klimat Dancehallowy Z Londynu przyjezdza Dj Umberto
ktory lubuje sie w takich klimatach. Jako wsparcie zagra Dokuro.
15.11.2003 sobota.
"Megaphat Funky night"
Aquarium Cru - Dj Mafia Mike + Goscie
18,11 wtorek shiva
19.11 środa ALVAREZ
20.11. czwartek
MK FEVER'S NIGHT, FORMICA
21.11.2003. piatek
BIG STAR RING 5
Warszawa vs Krakow
Tension Crew: Dj Simba, Dj Zyguli
vs
Coolteam/THC Underground: Dj Coolflay, Dj Mk Feaver
22.11 sobota
KAMMERFLIMMER KOLLEKTEIF ( Germany)
23.11.NIEDZIELA
F.S. BLUMM (NIEMCY)
WOJCIECH KOSMAR
+VJ JANSI &KAROLINA KOWALSKA
25.11 WTOREK
SHIVA
26.11. ŚRODA
ALVAREZ
27.11. CZWARTEK
MK FEVER'S NIGHT
28.11. PIĄTEK
BOOGIE MAFIA
29.11. SOBOTA
DRUM, FROZZIE, DOMAN HILCZER
30.11.2003 Niedziela (Andrzejki)
"Afrobeat & LatinHouse All Night Party"(Lublin)
Przeglądaj wszystkie odpowiedzi z tego tematu
Temat: Na przeciwko Carefoura
Na przeciwko Carefoura Hello, nie wiecie co będzie za żółtym płotem na przeciwko Carrefoura
w naszym down town?
Przeglądaj wszystkie odpowiedzi z tego tematu
Temat: Koniec tłoku na Okęciu za kilka miesięcy
Ogromne , ciagle rozbudowywane lotnisko w Miami tez jest w miescie, kilka
kilometrow do down town.
Przeglądaj wszystkie odpowiedzi z tego tematu
Temat: Down town Warszawa
Down town Warszawa Jeden z lepszych artykułów o współczesnym charakterze naszego
miasta jaki skleciła gazeta. Brawo
Przeglądaj wszystkie odpowiedzi z tego tematu
Temat: Down town Warszawa
Przepraszam, że pytam - ale co to jest down town ?
Nie znam miejsca w Warszawie o takiej nazwie.
Przeglądaj wszystkie odpowiedzi z tego tematu
Temat: Down town Warszawa
Te niedomagania ciagow swiatowych metropolii sa rezultatem
odbudowy stolicy po wojnie wedlug programu jaki wowczas
nakreslono. Owczesni architekci/urbanisci zrobili to co mogli
wedlug swoich najlepszych checi i mozliwosci finansowych.
Dla rozbudowy centrum W-wy powolano decyzja rady ministrow
(chyba za Bieruta) specjalne biuro projektow,sciagnieto tam
najlepszych wowczas architektow i urbanistow, ktorych glownym
zadaniem byla obudowa PKN. Drugim biurem byl Metroprojekt do
zaprojektowania obecnie budujacego sie "metra".
Caly szerg innych biur oprocowywalo poszczegolne budynki w
roznych czesciach miasta, ktore tera jak sie okazuje nie
reprezentuja soba tego co mieszkancy oczekuja.
Obecnie tysiace architektow dziennikarzy i innych specjalistow
od "wiedzy jak zbudowac miasto" dla ludzi "madrzy" sie, ale
niestesty trudno jest odwrocic historie i jej skutki odbudowy i
budowy Stolicy. Wowczas to byl wielki rozmach dajacy sie
porownac jedynie do nowego miasta Brazil zbudowanego w dzungli.
Warszawa tez powstawala w dzungli zglisz z niewielkimi
pozostalosciami co do ktorych teraz niektorzy pytaja jak one
wygladaly przed 2 wojna, a wowczas pytano co z tym fantem zrobic.
Mysle, ze ktos powinien podjac dyskusje, byc moze jeszcze
zyjacymi budowniczymi obecnego Down Town Warszawy, aby cos
niecos wyjasnic, chocby dla zaspokojenia ciekawosci dlaczego tak
jest jak jest.
Wspolczesne metody inwestowania w srodmiescie sa napewno inne
niz byly wowczas i z mojej obserwacji nie wynika ze wroza to o
czym autor artykulu pisze. Te witryny byly projektowane, tylko
zawartosc sklepow miala inny program. Mysle, ze w niektorych
miejscach jest ratowane to co pozostalo z przystosowaniem do
wspolczesnosci - choc jest to i trudne i bardzo kosztowne.
Przeglądaj wszystkie odpowiedzi z tego tematu
Temat: Puby, kluby
jak już mam polecać, to warto zajrzeć do Andera i Down Town`a (nie mylić z
BoomTown`em!!!). te dwa miejsca darzę dużym sentymentem. szczególnie Andergrant!
Fajo muzyka (rock, metal, punk...) i darmowy kibel!;) nio i dość często
koncerty!:) pozdro!
Przeglądaj wszystkie odpowiedzi z tego tematu
Temat: No wlasnie jakie sa?
A ja pierwsze i drugie i trzecie miejsce przyznałbym pubowi Down Town. Za
klimat, obsługę i towarzystwo które tam się zbiera. Za muzykę, za grzane
wino... i za grających na żywo, czasem nieznanych, ale dobrych grajków.
Przeglądaj wszystkie odpowiedzi z tego tematu
Temat: Olsztyn jest piękny cz.64
Dzis w Down-town szanty,
pewnie zdaze po siatkowce....
pedze.....
pa
:-)
Przeglądaj wszystkie odpowiedzi z tego tematu
Temat: muza w olsztyńskich klubach
ja polecam down town, szczególnie czwartki i wtorki, no i maszyne na
altyreryjskiej
Przeglądaj wszystkie odpowiedzi z tego tematu
Temat: Dobry klub/pub w Olsztynie- gdzie jest?
Gacek Pub nowootwarty w miejscu pubu Down-Town(miedzy DH Inka a sklepem dla
zwierzat Zyg-Zag)ul Marii Curie Sklodowskiej 28, bardzo przyjemna atmosfera z
muzyka rockowa, w tygodniu koncerty na żywo
Przeglądaj wszystkie odpowiedzi z tego tematu
Temat: Swieto w ZLOTOWIE...............................??
Dzien dobry bardzo,
a ja pozdrawiam z Zakrzewa Down Town:-)
Przeglądaj wszystkie odpowiedzi z tego tematu
Temat: World Trade Center się pali - Zamach? włączcie CNBC, CNN...
DWA SAMOLOTY LECACE Z EUROPY ZOSTALY PORWANE, LECA NA WASZYNGTON. ZOSTANA
ZESTRZELONE!!!
SAMOLOT SIE ROZBIL W PWNSYLWANII
TUTAJ W HOUSTON DOWN TOWN , NASA ITD EVAKUOWANE
Przeglądaj wszystkie odpowiedzi z tego tematu
Temat: Dlaczego warto
Dlaczego warto Ponaglany obywatelskim obowiazkiem jak rownierz dzgany skomleniem prezydenta
Vail-Resorts w telewizornii. Zwracam sie do was drodzy forumowicze z apelem!
Nie wierzcie wypowiedzia gubernator CO, Bila "pierdolnietego" Owens'a.
Kolorado jest ciagle SUPER miejscem na weekend czy dluzszy wypad w LECIE.
[Powszechnie wiadomo ze jest TO NUMER 1 NA SWIECIE jezeli chodzi o Zime ;)].
Pozowle sobie wymienic tylko kilka z wielu lokalnych atrakcii. Gdzie indziej
mozna skoczyc do resteracji na wysmienity stek z Bizona, czy zamowic
wyszukana przystawke "Rocky Mountain’s Oysters" [kto wie co to jest?].
Cieszyc sie sloncem i jednoczesnie nie zalewac sie potem wynikajacym z
potwornej wilgotnosci panujacej w innych "popularnych turystycznych
miejscach"? Zapakowac rower na wyciag i nie przemeczajac sie uprawiac MTB, w
jedyny sluszny, zamiezony przez Boga sposob, zjezdrzajac jedynie z GORY
[zapominajac od podjazdach]! Wspomne tylko: whitewater rafting (prosze niech
nikt nie mowi o Delaware!), czy kajakarstwo gorskie. Dla prawdziwych mezczyzn
polecam wyprawe z lukiem, lub kusza w gory, gdzie mozemy "usmiercic" dowolnie
wybranego zwierza [Ok, pamietajcie o przepisach - jak was zapuszkuja to
waszym "najlepszym przyjacielem" zostanie lokalny biker o imieniu Baba]. A
wieczorem [Uwaga nowojorczycy nie padnijcie ze smiechu] skoczyc do LoDo
(lower down town :-)), tam juz kazdemu wedlug potrzeb, mozna sie zchlac,
tudziez wyrwac towara [plec dowolna w zaleznosci od upodoban]. Uprzednio
wyrwanego towara, mozemy uzyc do dekoracji kabrioleta (polecam corvet),
ktorego wam tu bardzo chetenie wypozycza za droban oplata. I ruszyc na
niesamowite gorskie drogi! Dla tych juz bardziej zamerykanizowanych
przypominam, denver to jedno z niewielu miast majacych wszystkie cztery
WIEKSZE SPORTY w tym dwa najwyzszej klasy Avs i Broncos jak rowniez jedyny w
stanach down town amusement park! Reasumujac CO - RULEZ!!!
Przeglądaj wszystkie odpowiedzi z tego tematu
Temat: DJ Racks & So Fresh Clothing - New Crack City (2009)
DJ Racks & So Fresh Clothing - New Crack City (2009)
|Cover
|Tracklist
DISC 1:
1. New Crack City - Intro 0:40
2. Lee Majors, Dru Down And Rahmean - Crack Music 3:24
3. Dru Down And Lee Majors - Baby Girl 3:04
4. Rahmean - EA (In The Game) 3:20
5. Dru Down, Rahmean And Big Grimey - The Movement 3:24
6. Dru Down, Rahmean And Lee Majors - They Be Choosin 2:27
7. High Power - Interlude 0:12
8. Dru Down, Lee Majors And Rahmean - Livin For The City 4:05
9. Dru Down, Lee Majors And Rahmean - Splash 2:37
10. Lee Majors, Dru Down And Rahmean - Like 2:14
11. Lee Majors, Lil Chase And Rahmean - 4 My Niggaz 3:33
12. Lee Majors, Cool Breeze And Dru Down - Gangsta, Pimps, 3:33
Hustlers
13. Dru Down, Lee Majors And Rahmean - Pimpin 3:14
14. The Count - Interlude 0:22
15. Lee Majors, Dru Down And Rahmean - Countin Paper 3:09
16. Dru Down And Lee Majors - About Pimpin 2:28
17. Lee Majors And Dru Down - Take It Easy 2:14
18. Dru Down And Lee Majors - No Punks 3:00
19. The Price - Interlude 0:19
20. Fam Syrk, V-12, Dru Down And Lee Majors - Rules 4:44
21. Dubb 20, D Dre, Lee Majors, Nappy Head And Rahmean - Keep 4:08
Pushin
22. Lee Majors, ACL And Lil Dank - Where The Haters At? 1:47
23. Dru Down - King Like Mufasa 2:29
24. J Dizlle, Toc Roc, Rahmean And Lee Majors - Oakland Cali 3:56
25. So Fresh Clothing - Commercial 0:29
DISC 2:
1. Money Talks - Intro 0:22
2. Lee Majors, Cellski And Rahmean - City Of God 2:41
3. Dru Down And Lee Majors - U See Us 2:38
4. Lee Majors, Dru Down And Rahmean - Reloaded 2:11
5. Money Out The Side Of The Family - Skit 0:23
6. Lee Majors - Fresh To Death 2:53
7. Dru Down - Town Biz 1:56
8. Lee Majors, Rahmean And Dru Down - Free 2:45
9. Dru Down And Nappy Head - AAA Yooo 1:54
10. Rahmean, Dru Down And Don P - Here We Go 4:09
11. Dru Down, Lee Majors, Rahmean And MD The Vet - White, White 3:23
12. Dru Down And Danny From Sobrante - She's So Fine 3:02
13. Dru Down, Lee Majors And Rahmean - Back Again 4:16
14. Lee Majors - Game Over 1:29
15. Lee Majors, Dru Down And Big Kuntry - Believe It 2:03
16. Lee Majors, Maine Mankish And Dru Down - Paper In My Pocket 3:45
17. Dru Down, Rahmean And Lee Majors - By, By, By 1:46
18. Lee Majors, Lil Dank And Rahmean - Got Game 2:32
19. Big Grimey And Rahmean - Goo 3:30
20. Work, Scott Free And Lee Majors - Real Crack Music 3:36
21. The American Way - Skit 0:32
22. Lee Majors, Rahmean And Dru Down - Huggin The Block 3:19
23. Lee Majors - If If Hit 3:00
24. Lee Majors, Rahmean And Dru Down - Game Equals Wisdom 2:19
25. Lee Majors, ACL, Rahmean And Dru Down - Let U Know 2:55
26. Syne Van Gogh, Dru Down And Big Scoot Of Farmboyz (RIP) - 3:34
Fans As Fiends
|Download
/>
Lub
Lub
http://www.filedropper.com/djracksandsofreshclothingpresentnewcrackcity-2cd-rapgodfatherscom
Hasło: www.rapgodfathers.com KUNIEC
Przeglądaj wszystkie odpowiedzi z tego tematu
Temat: Siwa na wycieczce
AlekS wrote: W chłodne Święto Narodu (..)
Naród SIĘ świętuje, czy ma powody?
(...) Rzekłbym świątynia sztuki na ugorze nuworysznej architektury down-town'u.
Rzekłeś, choć tym samym definiujemy sztukę jako stan wiecznej (lepiej: przeciągłej) prowizorki, gdzie ciągle wyczuwalny jest brak, stanowiący swoisty defibrylator dalszych działań. Przyznaj, że w sensie wnętrza, tu i ówdzie widać szpetne braki w uzębieniu świątyni. Raz będą to dziury na odrzwia, innym razem boleśniejszy wakat subtelnych pieszczot estety.
Gospodarz wywiózł nas i siebie swym niepospolitej urody bolidem w dzicz okolicznych zaśmieconych niemiłosiernie lasów.
Jak już mówiłem, znajdowaliśmy się jedynie w otulinie właściwego lasu, dokąd Europa nie ma problemu dotrzeć.
Mimo chłodu Siwa pełzała w zachwycie po plenerze uwieczniając cyfrowym żądłem śliczne małe ceramiKi. Moje oko zboczone architekturą ubolewało, że są one tak drobne. Będąc ze 20 razy większe byłyby ozdobą wytwornych wnętrz wielkiego świata.
Każde dobre słowo jest jak kropla na spierzchniętą wargę.
Skromny stół pomarańczowej jadalni przywitał nas przystawką - pyszną sałatką i słonymi krakersami własnego wypieku - mniam mniam. Daniem głównym była znakomita zupa w której ciemna zieleń soczewicy uwydatniała inne odcienie zielenin.
Dla tych, którzy z nie dość dobrej jakości lornetkami stali na przeciwnym brzegu cywilizacji zdradzimy, że podobną ciemność zupy osiąga się dodając podczas gotowania garść orzechów włoskich. Zupa zmierza wtedy w kierunku odcienia grzybowej, wciąż jednak pozostając jej cytatem, być może parafrazą.
Jej rozgrzewająca delikatna ostrość rozcieplała zmarzłe trzewia. Tylko Siwa wmuszała przez grzeczność ostatnie łyki, nienawykła do pikanterii potraw, za to pełna pikanterii werbalnej.
Zaznajomieni z radykalizmem, który stał się wręcz powszedniością w tych ostępach, nie zauważyliśmy niemal tej pikantnej nuty.
(...) dwukondygnacyjnojność
To trudne słowo.
(...) dwukondygnacyjnojność mezonety oddzieliła infanterię od filozoficznej dysputy światopoglądowej dwojga głęboko-rodowitych Warszawian, których słuchała z zapartym dchem prowincja radomsko-świętokrzysko-śląska.
Nie nadużywajmy słowa dysputa, kaliber był lichy, aby na daremno nie budzić hormonów.
Gospodarz gorliwie antyreligijoznyj, w którego postawie i godności dał się wyczuć postępowy korzeń, nie dał się sprowokować nowotestamentowej luzaczce, dla której religia katolska jest czysto pragmatycznym spadkiem, po przodkach - demokratach dmowskich.
Moja gorliwość nie znalazła ujścia nie dlatego, że tkwiły na wylotach kneble uprzejmości, ale dlatego, że nie ma jej aż tak wiele, by musiała się wylewać. Jeśli jest, to w postaci głęboko duchowych pokładów ateistycznego czarnoziemu, z których wyrastają pnącza ciekawości świata.
Miło było się zasiedzieć w tak uroczystym dniu, w jakże polskim z ducha i historii towarzystwie w atmosferze przedwojennej Warszawy, sztuki i tolerancji.
Kłaniamy się snobistycznej warszawce, podzielając ocenę zasiedzenia.
Dzieci się o dziwo też nie pozabijały. Siwa odjechała na europejski brzeg ściskając ukochaną miseczkę, którą z dumą pokazuje teraz zachwyconym koleżankom, żałując że przez dobre wychowanie nie wzięła dwóch.
Nurt pomiędzy siwymi katakumbami a bezbożnym i pozbawionym zapachu sera oranżem nie jest aż tak rwący, aby nie można było ponownie wysłać ku nam poselstwa.
/ /``lex - nieortodox
gzyra, otwarty
Przeglądaj wszystkie odpowiedzi z tego tematu
Temat: Mam dwie ojczyzny , ktore kocham i bronic bede!
Mam dwie ojczyzny...........
Z CEDRAMI W GODLE
Swietnie zachowane zabytki.Morze,gory,fantastyczne krajobrazy.Najlepiej wsrod
krajow Bliskiego Wschodu wyksztalceni,a do tego goscinni ludzie.Doskonala
kuchnia.O Libanie,kraju wielkosci wojewodztwa mazowieckiego,mozna pisac
prawie,ze w samych superlatywach.
Turysci z Zachodu dawno odkryli,ze to kraj wart zobaczenia.Nie ma co kryc,ze
17 letnia wojna cywilna zostawila po sobie wiele sladow,ktore Libanczycy z
calym oddaniem staraja sie zlikwidowac.Nadal widac wojsko-wiekszosc
stacjonujacych Syryjczykow,choc im blizej granicy z Izraelem,tym wiecej
zolnierzy z oddzialow ONZ(wsrod nich sa takze Polacy).Nie ogranicza to jednak
swobody poruszania sie i nie powinno budzic obaw.Caly kraj dzisiaj to jedna
wielka BUDOWA.Powstaja nowe autostrady,hotele,a down town przemienil sie w
piekna,zachowana w autentycznym stylu dawnego Bejrutu ,dzielnice.
Luksusowe sklepy,banki,biura,apartemnty ,restauracje i tlumy dumnie
spacerujacych Bejrutczykow i turystow z calego swiata.Pamietam to miejsce po
wojnach(mowie wojny-bo 17 lat trwajaca gehenna,to kilka wojen ,z Izraelem
rowniez).Jak wygladala Warszawa po wojnie-tak wygladalo 2/3Bejrutu.Ale to
przeszlosc,ktora nigdy nie moze sie powtorzyc.
Symbolem Libanu sa Cedry.W starozytnosci wycinano je masowo,bo ich drewno
swietnie nadawalo sie do budowy statkow i wyrobu egipskich
sarkofagow.Pozostalo kilkadziesiat sztuk,ktorych wiek szacuje sie na tysiace
lat.Rosna wysoko w gorach i sa przepiekne.
Libanczycy to wyjatkowo niejednolity narod.Powszechnego spisu juz bardzo dawno
nie bylo,ale ocenia sie,ze wiekszosc stanowia muzulmanie(sunnici i
szyici).Dominujaca grupa chrzescijan to maronici-wyznawcy odlamu kosciola
rzymsko-katolickiego,zalozonego w IV wieku przez sw.Marona.Inne odlamy religii
to prawoslawni,Ormianie,asyryjczycy,katolicy(wshodni)protestanci, no i
druzowie gorale libanscy(odrebna religia).W sumie 17 roznych odlamow!
Jezykiem urzedowym jest arabski,ale prawie kazdy wyksztalcony Libanczyk zna
francuski i angielski.Nauke jezykow obcych obowiazkowo ucza sie w szkolach od
4-go roku zycia!
Bejrut to najwieksze miasto Libanu.Kiedys nazywano go Perla albo Paryzem
Bliskiego Wschodu.Ale po wojnie ,jeszcze uplynie nastepnych kilka lat by mozna
bylo powrocic do tej nazwy.Mlodziez mieszkajaca w miastach niczym nie rozni
sie od rowiesnikow z Europy,czy Ameryki.Arabskie tradycje,z jakimi czesto
kojarzony jest Liban,dotycza prowincji,a portowy,kosmopolityczny Bejrut od
dawna byl libanskim "oknem na swiat".
Malo kto uwaza srodziemnomorski Liban za kraj narciarski,a jednak...W wysokich
gorach,dochodzacych do 3 tys.m.mozna jezdzic na nartach do polowy
kwietnia.Wiosna juz na plazy.A plazy jest nieskonczona ilosc.Wszystkie
luksusowe.Wystarczy szmaragdowy kolor morza!
Liban to panstwo historyczne.Tu znajduja sie najstarsze na swiecie
miasta.Byblos-jego historia siega 5 tysiaclecia p.n.e.To wlasnie tu wymyslono
alfabet.Potem jest Sidon.Tyr,Tripoli.
Liban odzyskal niepodleglosc (byl kolonia francuska)22 listopada 1943r.
Na czele panstwa stoi prezydent(tylko maronita).Stanowisko premiera przypadlo
muzulmanom sunnitom,nastomiast marszalkiem sejmu moze byc tylko muz.szyita.
cdn.
Przeglądaj wszystkie odpowiedzi z tego tematu
Temat: Mam dwie ojczyzny , ktore kocham i bronic bede!
Gość portalu: PolCedr napisał(a):
>
Dzięki za informacje na temat Libanu.To zawsze krok więcej do pełniejszej wiedzy
o świecie.Co kraj to obyczaj co chałupa to zwyczaj.
Pozdro..
Krzychoo
> Z CEDRAMI W GODLE
>
> Swietnie zachowane zabytki.Morze,gory,fantastyczne krajobrazy.Najlepiej wsrod
> krajow Bliskiego Wschodu wyksztalceni,a do tego goscinni ludzie.Doskonala
> kuchnia.O Libanie,kraju wielkosci wojewodztwa mazowieckiego,mozna pisac
> prawie,ze w samych superlatywach.
> Turysci z Zachodu dawno odkryli,ze to kraj wart zobaczenia.Nie ma co kryc,ze
> 17 letnia wojna cywilna zostawila po sobie wiele sladow,ktore Libanczycy z
> calym oddaniem staraja sie zlikwidowac.Nadal widac wojsko-wiekszosc
> stacjonujacych Syryjczykow,choc im blizej granicy z Izraelem,tym wiecej
> zolnierzy z oddzialow ONZ(wsrod nich sa takze Polacy).Nie ogranicza to jednak
> swobody poruszania sie i nie powinno budzic obaw.Caly kraj dzisiaj to jedna
> wielka BUDOWA.Powstaja nowe autostrady,hotele,a down town przemienil sie w
> piekna,zachowana w autentycznym stylu dawnego Bejrutu ,dzielnice.
> Luksusowe sklepy,banki,biura,apartemnty ,restauracje i tlumy dumnie
> spacerujacych Bejrutczykow i turystow z calego swiata.Pamietam to miejsce po
> wojnach(mowie wojny-bo 17 lat trwajaca gehenna,to kilka wojen ,z Izraelem
> rowniez).Jak wygladala Warszawa po wojnie-tak wygladalo 2/3Bejrutu.Ale to
> przeszlosc,ktora nigdy nie moze sie powtorzyc.
>
> Symbolem Libanu sa Cedry.W starozytnosci wycinano je masowo,bo ich drewno
> swietnie nadawalo sie do budowy statkow i wyrobu egipskich
> sarkofagow.Pozostalo kilkadziesiat sztuk,ktorych wiek szacuje sie na tysiace
> lat.Rosna wysoko w gorach i sa przepiekne.
> Libanczycy to wyjatkowo niejednolity narod.Powszechnego spisu juz bardzo dawno
> nie bylo,ale ocenia sie,ze wiekszosc stanowia muzulmanie(sunnici i
> szyici).Dominujaca grupa chrzescijan to maronici-wyznawcy odlamu kosciola
> rzymsko-katolickiego,zalozonego w IV wieku przez sw.Marona.Inne odlamy religii
> to prawoslawni,Ormianie,asyryjczycy,katolicy(wshodni)protestanci, no i
> druzowie gorale libanscy(odrebna religia).W sumie 17 roznych odlamow!
> Jezykiem urzedowym jest arabski,ale prawie kazdy wyksztalcony Libanczyk zna
> francuski i angielski.Nauke jezykow obcych obowiazkowo ucza sie w szkolach od
> 4-go roku zycia!
> Bejrut to najwieksze miasto Libanu.Kiedys nazywano go Perla albo Paryzem
> Bliskiego Wschodu.Ale po wojnie ,jeszcze uplynie nastepnych kilka lat by mozna
> bylo powrocic do tej nazwy.Mlodziez mieszkajaca w miastach niczym nie rozni
> sie od rowiesnikow z Europy,czy Ameryki.Arabskie tradycje,z jakimi czesto
> kojarzony jest Liban,dotycza prowincji,a portowy,kosmopolityczny Bejrut od
> dawna byl libanskim "oknem na swiat".
> Malo kto uwaza srodziemnomorski Liban za kraj narciarski,a jednak...W wysokich
> gorach,dochodzacych do 3 tys.m.mozna jezdzic na nartach do polowy
> kwietnia.Wiosna juz na plazy.A plazy jest nieskonczona ilosc.Wszystkie
> luksusowe.Wystarczy szmaragdowy kolor morza!
> Liban to panstwo historyczne.Tu znajduja sie najstarsze na swiecie
> miasta.Byblos-jego historia siega 5 tysiaclecia p.n.e.To wlasnie tu wymyslono
> alfabet.Potem jest Sidon.Tyr,Tripoli.
>
> Liban odzyskal niepodleglosc (byl kolonia francuska)22 listopada 1943r.
> Na czele panstwa stoi prezydent(tylko maronita).Stanowisko premiera przypadlo
> muzulmanom sunnitom,nastomiast marszalkiem sejmu moze byc tylko muz.szyita.
>
> cdn.
Przeglądaj wszystkie odpowiedzi z tego tematu
Temat: Floryda
Hallo,
> 1. Czy w FtMyers jest dużo Polaków?
slyszalam czesto w sklepach ale nie mam kontaktu z nikim wiec nie moge ci
powiedziec jak duzo.
> 2. Czy znalezlibyśmy tam do kupienia dom piętrowy, taki, żeby na dole można
> było otworzyc restaurację?
Hmmm ciezkie pytanie, domy pietrowe sa ale wiekszosc w communities gdzie nie
mozna prowadzic dzialalnosci gospodarczej, sa domy pietrowe na Ft Myers Beach
lub Sanibel Island ale bardzooooo drogie. Down town jest dopiero rozbudowywane
i co za tym idzie tez bardzo drogie. Miasto jest inne niz te starsze miasta na
polnocy, rzadko widac domy mieszkalne na glownych ulicach.
> 3. Pisałaś o bliskości sklepów, przyznam, że lubię kupowac i NYC było dla
mnie
> pod tym względem wybawieniem, czy są w pobliżu dobre sklepy ubraniowe dla
mnie, dla dziecka i męża?
nie wiem jakie sklepy ty lubisz ale napisze pare ktore wiem ze sa:
Ann Taylor, Banana Republic, White House Black Market; Talbots, Saks Fifth
Avenue, Tommy Hilfiger Kids, Tommy Hilfiger, Strasburg Children, OshKosh
B'Gosh , Polo Ralph Lauren, Nautica, J.Crew, Gap, Guess, The Children's Place,
Carter's Childrenswear, Calvin Klein, Dillard's, Express, Quess, J. Crew, Old
Navy, itd itp, i inne ktore normalnie znajdziesz w kazdym Mall jak Sears itd.
Napewno nie jest to porownywalne z NY ale np w Bostonie nie moglam tyle kupic
co tutaj.
> 4. znam doskonale j. niemiecki, mówisz, że dużo Niemców, może byc to aututem
w
> związku z próbami otworzenia własnego biznesu?
na pewno bedzie atutem ze umiesz po niemiecku, tym bardziej jak bedziesz
otwierac restauracje bardziej Europejska
> 5. Jak w ogóle zapatrujesz się na mój pomysł z restauracją?
nie mam zielonego pojecia o tym interesie, wiem tylko ze za dobra location
tutaj w Ft Myers musisz bardzo duzo placic, ile nie moge powiedziec.
Restauracje tutaj na brak klientow nie moga narzekac, w sezonie wieczorem czeka
sie nieraz po 2 godzine w lepszych miejscach. Wiec jesli znasz sie na tym, masz
wystarczajaca ilosc pieniedzy na start i dobry pomysl to sprobuj. Ja jestem w
takich sprawach bardzo niepewna ;-).
> 6. Czy Ty znalazłaś na Fl jakąś pracę?
nie ja niestety nie znalazlam (chociaz musze powiedziec ze nie szukalam poza
moim zawodem: microbiologia i molekularna biologia), najblizsza praca dla mnie
bylaby w Tampa a ja nie wyobrazam sobie dojezdzania po 4 godziny dziennie z
dzieckiem. Gdybym byla z environmental biology nie mialabym problemu z praca.
Praca w Ft Myers: nauczyciele, w szpitalach: pielegniarki i wogole sluzba
zdrowia, service (turystyka, sklepy), biura, construction.
Mam nadzieje ze ci troche pomoglam,
pozdrawiam
Kasia
Przeglądaj wszystkie odpowiedzi z tego tematu
Temat: free jazz+death metal = THE HUB 17.04 @ jazzga
free jazz+death metal = THE HUB 17.04 @ jazzga Paul-Alexandre Meurens - saksofon
Tim Dahl - bas elektryczny
Sean Noonan - perkusja
Trio The Hub to nowe pokolenie nowojorskich jazzmanów. Istnieją od 1995 roku,
koncertowali w Polsce już kilkakrotnie porażając słuchaczy swoją ekspresją i
za każdym razem pozostawiając po sobie niezatarte wrażenia. Polska publiczność
ich pokochała a ich czwarty krążek jest zapisem koncertu jaki miał miejsce w
katowickim Teatrze Gugalander przed 5-ma laty. Na scenie emanują energią
punkowego bandu, są scenicznymi zwierzętami i mimo młodego wieku bardzo
doswiadczonymi muzykami.
The Hub współpracowali z powodzeniem z takimi gwiazdami jak Archie Shepp,
Stanley Jordan, Geirge Garzone, Busta Rhymes, Yusef Lateef. Sean Noonan jest
liderem nowojorskiego, multikulturowego ento-jazzowego ansamblu Brewed By
Noon, który gościliśmy w maju 2007 w Polsce. Jego partnerami w BBN są takie
sławy jak Marc Ribot, Jamaaladeen Tacuma, czy Mat Maneri.
Określenie "jazz", czy nawet "avant jazz" może być w przypadku The Hub nieco
złudne. O ile bowiem przyswoili oni sobie jazzową tradycję, to jednak muzyka,
którą grają jazzem nie jest. Jak na przedstawicieli nowojorskiej sceny Down
Town przystało dopracowali się własnego, niepowtarzalnego stylu żonglując
konwencjami i łącząc melodyczne łamańce, bezkompromisowe improwizacje i ostry
czad. The Hub znaleźli patent na bardzo osobisty kształt granej przez nich
muzyki. "Trio z Nowego Jorku dokonuje inwazji na estradę, czyniąc najbardziej
szokującą wrzawę, jaką można było kiedykolwiek usłyszeć przez zespół grający
pod szyldem jazzu. (...) Najtrafniej można określić The Hub słowami: 'Free
Jazz spotyka Death Metal pośród wirujących ostrzy kombajnu...'" - tak opisuje
ich styl magazyn Jazz Review. Inni zestawiają ich nazwę z Charlsem Ives'em,
Slayerem i Busta Rhymes jednocześnie. Fenomenalny basista Tim Dahl wyzwala bas
z jego zwyczajowej rytmicznej roli często korzystając z mocnego sfuzzowanego
brzmienia tego instrumentu. Kipiący energią perkusista Sean Noonan, grając na
minimalnym zestawie na przemian torturuje słuchaczy i koi ich czujną
delikatnością. Ekspresyjny Paul-Alexandre Meurens prezentuje się jako
interesujący saksofonista, nie obawiając wykorzystywania przystawek
umożliwiających uzyskiwanie brzmienia dwu saksofonów. Z jednej strony
zmniejsza to surowość brzmienia, z drugiej zaś poszerza sonorystyczne - i tak
bogate jak na tak mały skład - możliwości zespołu.
godzina 21.00, bilety: 20 pln
myspace: www.myspace.com/thehubnyc
www.jazzga.info
Przeglądaj wszystkie odpowiedzi z tego tematu
Temat: relancja hamerycka
relancji hameryckiej cd. i kalifornia. Pierwsze wrazenie – brudno strasznie. Na poboczach walajace się
papiery, siatki z folii, worki, puszki po piciu roznym, no koszmar. I
smieciarze zbierajacy caly ten bajzel. I goraco. I nazwy filmowe, hahaha.
Przedmiescia los andzeles jakies takie fabryczne, jak nasza gdynska hutnicza
ulica (oczekiwanie pewnie mialam, żeby jednak inne były) A! Zapomnialam dodac,
ze wszedzie sklepy z antykami – z przeproszeniem. Znaczy na ten przykład kola
od nibyfurmanki, bo przeciez one, te kola, moga mieć i z osiemdziesiat lat –
ale zlosliwa @ ze mnie!
W down town nie bylam, wiec ani slowa, poza tym, ze wielkie i wysokie – jak w
wiekszosci ichnich miast. Po drodze domki ameryckie – cale w zieleni, w
roslinnosci takiej, ze lomatko. Krasc tam chcialam strasznie, odnozki roslin,
ale jednak doszlam do wniosku, ze przeciez nie przezyja podrozy, wiec ze
zlodziejstwa zrezygnowalam. Okropne jest to, ze domki stoja w calej plataninie
kabli przeroznych, na niewysokich slupach porozmieszczanych i –niczym pajeczyna-
oplatajacych dziesiatki domow (ale to nie jest przypadlosc losandzelesowa
tylko, ona amerycka jest). Bardzo to psuje obrazek sprawiajacy, na pierwszy
rzut oka, wrazenie sielskiego. Gwiazd zadnych nie widzialam, na niebie tez nie,
bo za dnia bylam.
Zupelnie okropnie brzydka arizona, ktorej kawalek widzialam –
brudnopiaszczystoskalowa, nieprzyjazna dla oka i stop. Czasami, ale naprawde
bardzo czasami, zielen jakas. A, i jeszcze nowy meksyk – skaly po obu stronach
hajlejow, ubrane w siatki zabezpieczajace spadajace kamloty (zima straszniej to
wygladalo, ale chyba jednak miejscami ladniej). Oj, zapomnialam o trawach
kulistych czy co to tam jest – pamietacie z filmow? Jedzie nasz bohater droga,
misje ma wazna do wypelnienia, najwazna nawet, muzyka te waznosc podkresla, az
wiatr się zrywa i coraz ostrzej wieje (muzyka tez), az tu nagle przed nosem
niemal – kolami czy kopytami konskimi – przewala się (przekula? przekulowuje?)
kulista roslina – jak zywa, za nia nastepna i kolejna. Och, napiecie rosnie...
Wiec mogę potwierdzic, ze te kule sa prawdziwe - nijak silami produkcji
warsztatow holiłudzkich nie powstaly, wziely się same, i sa.
Tak czy siak – ten kawalek arizony, który widzialam, był do bani. I rezerwaty –
walace się chalupy, rozwalajace się samochody, czasem jakis kon – generalnie
obraz nedzy i rozpaczy. Ale za to indianskie sklepy – czy to wigwamowe
przydrozne (przyhajlejowe, hahaha) czy tez zwyczajne – wyjsc z nich nie
moglam!! Taaka sliczna ta ich cepeliowska produkcja. Zlapalam się na tym, ze –
z przeproszeniem – stonka turystyczna ze mnie wylazla (gdzie się ta cholera
chowala dotychczas?!)! Lapalam się a to na kamyczki indianskie - dlonia
prawdziwego indianina uzbrojona w piorko (stalowke?) – uszlachetnione znakami,
na cos albo przeciw czemus rzecz jasna! A to na pioropusz, który już widzialam
na glowie wodza najwaznego i najszlachetnego. A to te bebenki, co to bebnia jak
marzenie (i na cholere nam telefony?!). Rzezba matki-indianki niosacej w
dziwnym skorzanym worku swoje indianskie dzieciatko. A fajki!!! Jaaakie fajki!
Niestety za drogie dla mnie były, choc chetnie bym przytargala jaka w celu
wypalenia forumowego – Wszyscy ze Wszystkimi, razem i wspolnie... No i topor
był wojenny – do zakopania, ale tez nie mialam takich zawrotnych pieniedzy,
wiec rozumiecie... Nabylam za to droga kupna (znowu!) mokasyny prawdziwe. Tym
razem czarne. Lomatko, jakie ladne! Najladne! No i lapacze snow - podobaly mi
się i polubilam wierzyc, ze będą tez chronily, a co tam! I ichnie jedzenie
jadlam – dobre, troche chyba zblizone do meksykanskiego, ale inne. Cholerka, a
jaka bizuteria! mmmmmm. No i kartki z mapa, na ktorej pokazano rozmieszczenie
poszczegolnych plemion, i zwierzeta, które dla indian były znaczace,
interpretacja symboli. Z tego miejsca – wstyd się przyznac – bylam wywlekana za
wlosy, zupelnie jak jakas swiezo porwana skłoł, hahahaha. To było w oklahomie.
cdn. (choc już niewiele chyba opowiem)
ewka_co_moze_w_ktoryms_z_poprzednich_zyc_była_indianka
Przeglądaj wszystkie odpowiedzi z tego tematu
Temat: Olsztyn nie jest piękny cz.I.
Olsztyn nie jest piękny cz.I. Idąc pod prąd pouplarnego na naszym forum wątku o bardzo optymistycznym
tytule "Olsztyn jest piękny część "któraś tam"", postanowiłem przytoczyć
kilka przykładów dowodzących, że uroda naszego miasta jest "cholernie daleko
od OK", że się posłużę znanym filmowym cytatem.
Chciałbym przy tym, by wątku tego nie wykorzystywali do swoich niecnych celów
przeróżnej maści frustraci pisani przez "El", cierpiący na kompleks
miasta "nie-wojewódzkiego". Jestem zwolennikiem konstruktywnej krytyki toteż
nie mam na celu narzekania dla samego narzekactwa. Ot po prostu zaskakuje
mnie wielość wpisów dowodzących, że w Olsztynie jest ładnie, a ja będę
próbował przekonać Was, że jest to jedynie spoglądanie przez różowe okulary
na smutną i szarą rzeczywistość.
Ładne to może i są jeziora, pagórki i drzewa, ale to zasługa matki natury.
Tymczasem "miasto" to pojęcie o wiele szersze, to przestrzeń, którą tworzą w
99% ludzie. Olsztyn w tym zakresie wypada moim skromnym zdaniem bardzo,
bardzo kiepsko, nieomalże tragicznie.
Czy ktoś może mi podpowiedzieć, co w Olsztynie jest fajnego poza tym co
pozostawił po sobie ostatni lodowiec i Niemcy, bo tego co mamy po
nieodżałowanej pamięci tow. Gierku, chyba nikt nie zaliczy do
rzeczy "pięknych"? Poruszałem tu kiedyś temat zatytułowany:
"Olsztyn-bilans w III RP". Odźwięk był kiepski, ale może teraz...?
Weźmy na tapetę nasze, he he "down town". Cóż tam widzimy? Czarna rozpacz,
wyzierające niemal z każdego zakątka szpetotę i brak pomyślunku w
rozplanowywaniu przestrzeni.
Zdaje sie, że zaczną w końcu budować jekieś centrum hadlowe na "dzikich
polach" między "Dukatem" a budynkiem PKP, ale (może kto kiedy wspomni me
słowa) mam bardzo silne przeczucie, że wielkie g... z tego wyjdzie. Jak
zwykle. Jak z mutikinem, ratowaniem "Stomilu", czy budową Aqua Parku.
Jesteśmy atrakcyjnym rynkiem tylko dla inwestorów od "fast-foodów" i
hipermarketów.
Nie bedę tu się dalej rozwodził, bo to dopiero początek takich nieprzyjemnych
rozważań, ale mam ochotę popsuć trochę humor wesołków co to im Olsztyn jest
piękny.
Tylko nie wypisujcie mi tu żadnych: "Jak sie nie podoba w naszym
fantastycznym grodzie to wypad na Ślask", czy coś w tym guście. Nie piszę
tego, dlatego, że nie lubię Olsztyna, jest wręcz przeciwnie. Spędziłem tu
kupę lat życia i ogarnia mnie smutek na wszechobecną degrengoladę w naszym
mieście. Widać tylko pozory działań i zero konkretów.
Postawili pod Wysoką Bramą zabytkowy tramwaj, który można potraktować jako
symbol dawnej świetności miasta, ale równocześnie spojrzeć na to w taki
sposób, że takie resztki pięknych wspomnień to wszystko czym przeciętny
Olsztynianin może poprawić sobie humor.
No i co Wy na to?
Przeglądaj wszystkie odpowiedzi z tego tematu
Temat: Olsztyn nie jest piękny cz.I.
Gość portalu: Hakenbu napisał(a):
> Idąc pod prąd pouplarnego na naszym forum wątku o bardzo optymistycznym
> tytule "Olsztyn jest piękny część "któraś tam"", postanowiłem przytoczyć
> kilka przykładów dowodzących, że uroda naszego miasta jest "cholernie daleko
> od OK", że się posłużę znanym filmowym cytatem.
>
> Chciałbym przy tym, by wątku tego nie wykorzystywali do swoich niecnych celów
> przeróżnej maści frustraci pisani przez "El", cierpiący na kompleks
> miasta "nie-wojewódzkiego". Jestem zwolennikiem konstruktywnej krytyki toteż
> nie mam na celu narzekania dla samego narzekactwa. Ot po prostu zaskakuje
> mnie wielość wpisów dowodzących, że w Olsztynie jest ładnie, a ja będę
> próbował przekonać Was, że jest to jedynie spoglądanie przez różowe okulary
> na smutną i szarą rzeczywistość.
>
> Ładne to może i są jeziora, pagórki i drzewa, ale to zasługa matki natury.
> Tymczasem "miasto" to pojęcie o wiele szersze, to przestrzeń, którą tworzą w
> 99% ludzie. Olsztyn w tym zakresie wypada moim skromnym zdaniem bardzo,
> bardzo kiepsko, nieomalże tragicznie.
>
> Czy ktoś może mi podpowiedzieć, co w Olsztynie jest fajnego poza tym co
> pozostawił po sobie ostatni lodowiec i Niemcy, bo tego co mamy po
> nieodżałowanej pamięci tow. Gierku, chyba nikt nie zaliczy do
> rzeczy "pięknych"? Poruszałem tu kiedyś temat zatytułowany:
> "Olsztyn-bilans w III RP". Odźwięk był kiepski, ale może teraz...?
>
> Weźmy na tapetę nasze, he he "down town". Cóż tam widzimy? Czarna rozpacz,
> wyzierające niemal z każdego zakątka szpetotę i brak pomyślunku w
> rozplanowywaniu przestrzeni.
> Zdaje sie, że zaczną w końcu budować jekieś centrum hadlowe na "dzikich
> polach" między "Dukatem" a budynkiem PKP, ale (może kto kiedy wspomni me
> słowa) mam bardzo silne przeczucie, że wielkie g... z tego wyjdzie. Jak
> zwykle. Jak z mutikinem, ratowaniem "Stomilu", czy budową Aqua Parku.
> Jesteśmy atrakcyjnym rynkiem tylko dla inwestorów od "fast-foodów" i
> hipermarketów.
> Nie bedę tu się dalej rozwodził, bo to dopiero początek takich nieprzyjemnych
> rozważań, ale mam ochotę popsuć trochę humor wesołków co to im Olsztyn jest
> piękny.
>
> Tylko nie wypisujcie mi tu żadnych: "Jak sie nie podoba w naszym
> fantastycznym grodzie to wypad na Ślask", czy coś w tym guście. Nie piszę
> tego, dlatego, że nie lubię Olsztyna, jest wręcz przeciwnie. Spędziłem tu
> kupę lat życia i ogarnia mnie smutek na wszechobecną degrengoladę w naszym
> mieście. Widać tylko pozory działań i zero konkretów.
> Postawili pod Wysoką Bramą zabytkowy tramwaj, który można potraktować jako
> symbol dawnej świetności miasta, ale równocześnie spojrzeć na to w taki
> sposób, że takie resztki pięknych wspomnień to wszystko czym przeciętny
> Olsztynianin może poprawić sobie humor.
> No i co Wy na to?
Przeglądaj wszystkie odpowiedzi z tego tematu
Temat: Parada Pulaskiego w NYC
Parada Pulaskiego w NYC Bylam!, i bylam bardzo zaskoczona, ze tylu Polakow przylecialo czy
przyjechalo maszerowac 5-ta Ave . Mnostwo ludzi ubranych w t-shirt z
napisami Polska, czy szalikami z napisami Polska, stalo po obu
stronach ulicy by posrednio uczestniczyc w paradzie.Parada zaczela
sie o godzinie 1 pm. Pierwsi przemaszerowali Polacy z NY -kazda
dzielnica osobno/. Potem inne okoliczne stany-CT, PN, NJ.Milo bylo
patrzec na dzieci z polskich szkolek ubrane w stroje narodowe-
kujawskie, krakowskie. Ze zdziwiniem patrzylam na ilosc tych szkol,
bardzo sie ciesze, ze Polacy dbaja o to, zeby nasze dzieci znaly
polski jezyk, polska kulture. Ciekawie zachowywala sie mlodziez
studencka pod szyldem: Klub Polskich Studentow w Rutgers University.
Spora grupa -glosna, wesola, tanczaca, grajaca na "czyms" smiesznym
ale glosnym:)))) Super!Tacy typowi polscy "ura-bura studenciok":))))
My- oczywiscie pzremaszerowalismy z grupa ludzi z naszego county,
potem stalismy na chodniku i ogladalismy maszerujacych,machajac do
nich polska choragiewka.Obok mnie stanal mlody Chinczyk . Po chwili
zapytal o co chodzi,dlaczego Ci ludzie maszeruja- zatem grzecznie mu
wytlumaczylam o co chodzi. Mlody chinczyk wrecz mnie zaskoczyl
pytaniami typu kim byl Pulaski,skad tylu Polakow wzielo sie w tych
okolicach, powiedzial mi , ze Chinczykow najwiecej jest w San
Francisko i Los Angeles. W NY nie jest ich tak duzo w porownaniu, ku
mojemu zdziwieni, bo myslalam, ze China Town w NYC /down town/jest
naprawde duze. Zainteresowal sie czlowiekiem podskakujacym jako
lajkonik krakowski.Pytal o stroje narodowe- dlaczego ludzie sa
inaczej ubrani- z czym to sie wiaze? Ciekawy byl ten mlody czlowiek
i bardzo spostrzegawczy. Patrzac w lewo zblizala sie grupa niosaca
transparent z napisem: Polish engeenering .
Gdy zblizyli sie blizej policzylam, bylo ich az 8-miu:(((
Chinczyk nie omieszkal zapytac only?:))) i usmiechnal sie z
diabelskim figlikiem w oku / rozumialam go doskonale,po czym dodal-
body way: i'm engeener to. Na "dolozenie mojemu ego",
zaraz za nimi maszerowala liczna grupa okolo 100 osob niosaca
transparent: Polish Asbestos Union -Lokal 234.
Chinczyk oczywiwscie nie omieszkal tego nie zauwazyc i podkreslic
gromkim smiechem.Ja rowniez sie smialam i to szczerze, bo to byla
taka prawdziwa skala porownawcza. Chinczykowi bardzo sie podobala
polska muzyka-folk. Mlody Chinczyk zachwycal sie nasza polskascia
ponad godzine,poczym zapytal czy moze zrobic sobie z nami zdjecie,
pozegnal sie gzrecznie i odszedl. Byl przemily. Poza
tymi "niuansami" reszta wypadla super, kolorowo, duza grupa super
samochodow- antykow, motocykli z choragiewkami polskimi, na
klaksonach. Polskie sliczne dziewczyny "Miss Polonia" tego county
czy innego.Ogolnie bylo super!!Pogoda sliczna -okolo 74F.Sama parada
skonczyla sie po 5-tej pm. My po kolacjii w NY i spacerku po gornym
Manhatanie do domu dotarlismy okolo 9 pm.Zmeczeni ale szczesliwi,
pelni wrazen. W przyszlym roku jak bedzie ladna pogoda znowu
bedziemy maszerowac w 1-wszy weekend pazniernika 5-ta ave jako dumni
Polacy. Dam znac przed, moze razem pzremaszerujemy 5-ta ave, potem
razem zjemy kolacje gdzies w malutkiej restauracyjce na Soho?Co Wy
na to?
Pozdrawiam
Wasz kapucynek
Przeglądaj wszystkie odpowiedzi z tego tematu
Strona 2 z 2 • Wyszukano 166 rezultatów • 1, 2
|